czwartek, 19 lutego 2015

Ubranka dziecięce - sprzedam.



Mam na sprzedaż sporo ubranek dla dziewczynki przeważnie od 0-3 miesięcy. 
Ceny są podane już z wysyłką. Przy zakupie więcej niż 1 rzeczy, koszty wysyłki są odliczane od reszty ubranek. 



1. Body w paseczki 0-3 miesiąca.
11 zł.

 2. Body w cienkie paseczki. 0-3 miesiąca.
11 zł.


 3. Getry w babeczki. 0-3 miesiąca.
12 zł.

 4. Czerwone geterki 0-3 miesiąca.
13 zł. 

 5. Bawełniany pajacyk. 0-3 miesiąca.
18 zł.

 6. Pajacyk Disney. 50 cm.
10 zł. 

 7. Pajacyk TU. 0-3 miesiąca.
18 zł. 


 8. Bawełniany pajacyk. 0-3 miesiące.
13 zł.

 9. Pajacyk 0-3 miesiąca.
13 zł. 


10. Body z długim rękawkiem 56 cm.
13 zł. 



11. Zestaw do szpitala 56 cm.
25 zł. 

 12. Koszulka w kropeczki TU. 0-3 miesiąca.
10 zł. 

 13. Pajacyk w kropeczki F&F. 0-3 miesiąca.
11 zł. 

 14. Bluzeczka z długim rękawem 0-3 miesiąca.
12 zł.

 15. Asymetryczna bluzka F&F 0-3 miesiąca.
14 zł. 

 16. Bluzeczka w paski 0-3 miesiąca.
12 zł. 

 17. Sukieneczka z bodami Disney 0-3 miesiąca.
23 zł.


 18. Sukienka z bodami Disney 0-3 miesiąca.
23 zł.

 19. Body Myszka Minnie 0-3 miesiąca.
14 zł.

 20. Body 0-3 miesiąca.
12 zł. 

 21. Body w kwiatuszki 0-3 miesiąca.
11 zł. 

 22. Geterki a'la jeans F&F 0-3 miesiąca.
14 zł. 


 23. Spodnie jeansowe, rurki F&F.
Z metki na 1 miesiąc, ale pasują na 0-3 miesiąca i nawet 4.
20 zł. 


 24. Cieplutka misiowa kurteczka na jesień/wiosne. NEXT 0-3 miesiąca.
29 zł.


25. Pajacyk w kropeczki George 0-3 miesiąca.
10 zł. 

 26. Pajacyk w paski 0-3 miesiąca.
14 zł.

 27. Pajacyk z króliczkiem 0-3 miesiąca.
18 zł.

 28. Pajacyk bawełniany 0-3 miesiąca.
15 zł.

 29. Pajacyk w paseczki. 0-3 miesiąca.
13 zł. 

 30. Pajacyk w panterkę. 0-3 miesiąca.
20 zł. 

31. Pajacyk 0-3 miesiąca.
10 zł.

 32. Pajacyk bawełniany 3 miesiące.
14 zł.

 33. Kaftanik pół bawełniany 0-3 miesiąca.
12 zł.

 34. Pajacyk bawełniany. 0-3 miesiąca.
14zł.

 35. Bluzeczka zapinana po długości z tyłu. 0-3 miesiąca.
11 zł.

 35. Bawełniany pajacyk 0-3 miesiąca.
20 zł. 


 36. Koszulka dla księżniczki. 0-3 miesiąca.
15 zł. 


 36. Body z prosiaczkiem. 0-3 miesiąca.
12 zł. 

 37. Body Hello Kitty. 0-3 miesiąca.
20 zł. 

 38. Body z osiołkiem. 0-3 miesiąca.
12 zł. 

 39. Body z krótkim rękawkiem. 0-3 miesiąca.
10 zł. 



40. Asymetryczna bluzeczka F&F 0-3 miesiąca.
15 zł. 




51. Bluzeczka w paski H&M 0-3 miesiąca.
12 zł. 




53. Bluzeczka/tunika w kropeczki 0-3 miesiąca.
12 zł. 




53. Bluzeczka z krótkim rękawkiem NB.
9 zł. 


niedziela, 15 lutego 2015

Walentynki

Walentynki, święto zakochanych, a tak naprawdę miłość powinno się sobie okazywać przez cały rok, a nie tylko 14 lutego. Która dziewczyna nie marzy dostać od swojego chłopaka tak po prostu, bez okazji mały bukiecik kwiatów, choćby w lecie zerwanych w ogródku. Jednak jest to wyjątkowy dzień. Wiele par na co dzień nie może się ze sobą widywać, bo są np. za granicą, a druga osoba w Polsce. Jednak znam takie pary, gdzie chłopak potrafił przyjechać specjalnie w ten dzień dla swojej ukochanej, albo zamówić kwiaty i coś słodkiego.
Jak dla mnie liczy się gest, coś prosto z serca. Nie chodzi tu o cenę.

Ja ten dzień spędziłam u A. z Zuzią. Dostał ode mnie dużą kartkę z moimi zdjęciami w środku i czekoladki. Mówił, że to najlepszy prezent, że nic wspanialszego nie mógł dostać. Widziałam, że się naprawdę cieszył!
Co prawda ja dostałam prezent dzień po walentynkach, ale jakie to ma znaczenie ? Żadne. Ważne, że ten dzień miło spędziliśmy razem.

A od niego dostałam to. 


Bukiecik z 9 róż, zapalniczka Zippo wraz z benzyną, wkładami, filtrami, kamieniami, ogólnie wszystkim co do niej trzeba. :D
Jeszcze nie rozpakowałam, a on mówi, że szukał specjalnie wszędzie różowej, ale nie było.
No kochany jest ! 
Wspaniale jest mieć tą świadomość i wiedzieć, że jest ktoś, dla kogo jesteś wszystkim. :)

piątek, 13 lutego 2015

Kosmetyki do pielęgnacji dziecka


Znowu po długiej przerwie, nie miałam neta przez 3 tygodnie, krótka notka na temat kosmetyków do pielęgnacji Zuzi.
Jak dla mnie seria kosmetyków z Nivea Baby jest NAJLEPSZA!
A wy, mamy, jakich kosmetyków używacie do pielęgnacji swoich niemowląt ? Polecacie jakieś jeszcze ?

1. Pielęgnujący płyn do kąpieli. 

Od producenta:
-
kremowa konsystencja,
- nie zawiera mydła, parabenów, alkoholu i barwników,
- wyciąg z kwiatu lipy oraz rumianku,
- gładka i miękka skóra,
- zmiękcza wodę,
- chroni skórę przed wysuszeniem.

Moja opinia:
W stu procentach zgadzam się z zapewnieniami producenta. Jak do tej pory mój ulubiony żel do kąpieli małej i nie mam zamiaru go zmieniać.
Nie uczula, nie wysusza skóry, a mała ma trochę wrażliwą.
Nie wlewam go do wody, a normalnie nim myję ciało.
Przyjemny zapach.
Jedynym minusem dla mnie jest brak pompki.
Cena: ok 20 zł / 500 ml.

2. Płyn do kąpieli z oliwką. 

Od producenta: 
- intensywnie łagodzi i odżywia suchą i wrażliwą skórę,
- wzbogacony naturalnymi lipidami Omega 6 i masłem shea, pomaga przywrócić równowagę lipidową skóry i wzmocnić jej barierę ochronną,

Moja opinia: 
- delikatnie nawilża skórę,
- nie podrażnia i nie uczula,
Minusem jest to, że jest mało wydajny i przy dłuższych włosach tak jak w przypadku mojej małej, strasznie je przetłuszcza.
Cena: ok 16 zł / 200 ml. 

3. Delikatna oliwka pielęgnacyjna. 

Od producenta: 
- intensywnie nawilża skórę,
- wzbogacona olejkiem migdałowym, 
- pielęgnuje skórę, pozostawia ją miękką,
- idealna do masażu maluszka,
- polecana dla kobiet w ciąży i mam.

Moja opinia: 

- ładnie rozprowadza się po skórze,
- delikatny i przyjemny zapach,
- nawilża, ale nie powoduje, że skóra staje się tłusta.
Cena: ok 15 zł / 200 ml.

4. Delikatny krem pielęgnacyjny. 


Od producenta:- delikatnie pielęgnuje skórę twarzy i całego ciała, utrzymując optymalny poziom nawilżenia przez 24 godziny na dobę,
- wzmacnia barierę ochronną skóry, pozostawiając ją gładką i zadbaną dzięki zawartości naturalnego wyciągu z nagietka.

Moja opinia: 
- intensywnie nawilża i pielęgnuje cerę,
- przyjemny zapach,
- łatwo się rozprowadza,
- nie uczula,
- wydajny.
Cena: ok 15 zł / 200 ml.
5. Aksamitne mleczko nawilżające. 


Od producenta:
-  idealne do codziennej pielęgnacji i masażu niemowląt,
- łagodzi i chroni skórę dziecka przez 24 godziny na dobę dzięki formule wzbogaconej wyciągiem z aloesu,
- posiada wyjątkowo lekką konsystencję, łatwo się rozprowadza i wchłania,
- nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników, 
- od pierwszych dni życia.
Moja opinia: 
- największym plusem jej pompka,
- intensywnie nawilża i pielęgnuje skórę, jest miękka w dotyku,
- szybko się wchłania,
- łatwo się rozprowadza,
- przyjemny, delikatny zapach,
- wydajne.
Cena: od 20 zł / 500 ml.


Jak na razie z pewnością zostaniemy przy tych kosmetykach i wzbogacimy naszą półeczkę o jeszcze kilka kosmetyków z tej serii. :)


czwartek, 29 stycznia 2015

Ciąża - radość czy smutek ? Matka samotnie wychowująca ?




 
Strasznie dawno mnie nie było, ale za dużo się dzieje, mam problemy, nie jest łatwo.. Do tego malutka troszke daje popalić, ale co ja bym bez niej zrobiła ? Bez mojego serduszka kochanego ? 22 stycznia skończyła pół roczku. I teraz moje pytanie. Kiedy ten czas zleciał ? Dopiero latałam z brzuszkiem.. Co tam z brzuszkiem, pamiętaj jak wczoraj, kiedy zrobiłam pierwszy test a tu DWIE KRESKI ! Mimo, że się tego z M. spodziewaliśmy, to i tak przeżyłam mega szok, tak myślę, że bardziej pozytywny. 
Może opowiem od początku jak to wszystko przebiegło. :) 

Nie wiem jak ja to zrobiłam, ale jeszcze nie było terminu okresu, a ja już czułam, że mogę być w ciąży. Ok, spóźnia się dzień, dwa, trzy, no ale ileż można czekać, po 7 dniach spóźnienia, wyszliśmy z M. na spacer, mówię idziemy do apteki, wiedział, że po test. Poszliśmy do B. u niej go zrobiłam, POZYTYWNY. Szok i co teraz ? Zadałam jemu takie pytanie, a on spokojnie odpowiedział "no co, będziemy mieli dziecko". Na następny dzień nie wytrzymałam, w szkole zrobiłam kolejny test i co na nim ? Znowu dwie czerwone kreseczki. Wychodzę z łazienki, mówię do przyjaciółki "będziesz ciocią, cieszysz się" a ta stoi i się na mnie patrzy jakby ducha zobaczyła. :D 
Później poszłam do lekarza, pyta czy do szpitala przyjde na usg czy prywatnie, mówię, że do szpitala, wypisał mi skierowanie. Dowiedziałam się, że to trzeba się położyć do szpitala. Zachodz do domu, mówię do mamy, że idę do szpitala, pyta co mi, pokazuje jej skierowanie , a jej reakcja bezcenna "O dziecko". 
Okej, poszłam na usg, potwierdziło się, ciąża 5/6 tydzień, cieszyłam się, od początku głaskałam brzuszek. 
Na następnym usg nie było już tak fajnie, M. ze mną nie wchodził, jak wyszłam z gabinetu wyglądałam jak trup, cała blada, przestraszona, zapytał co się stało, a ja byłam tylko w stanie wydusić z siebie "BLIŹNIAKI
Wyczekiwałam tylko kolejnego usg, na szczęście wyszło jedno jajeczko, drugie się wchłonęło, uff, ulga.. 

Do lutego wszystko było dobrze, aż zaczęło się sypać.. 
M. w styczniu stracił prace, od kwietnia mieszkaliśmy u mnie, praktycznie byliśmy na utrzymaniu moich rodziców. W lutym rozstaliśmy się na kilka dni, pojechał do domu.. 14 lutego wrócił.. Nie układało się między nami dobrze, ciągłe kłótnie o to, że nie ma pracy, że na niczym jemu nie zależy, niczym się nie przejmuje, nie martwi się, że dziecko w drodze. Żył jak roślinka.. 
Mimo wszystko planowaliśmy ślub, dla malutkiej chcieliśmy to zrobić, termin był ustalony na czerwiec, tylko cywilny, bo wyglądałam jak szafa trzydrzwiowa.. 
Ale wszystko prysło w ciągu jednego dnia. Do kwietnia nie miał roboty, moi rodzic go utrzymywali, faceta 24 lata.. Powiedziałam DOŚĆ! Że niech weźmie od mamy na swoje utrzymanie skoro nie chce iść do roboty.. 
Tego samego dnia się rozstaliśmy. Byłam w 6 miesiącu ciąży. Na początku była mowa o powrocie, ale później kontakt z jego strony się urwał. 
Nie mogłam uwierzyć, że mnie zostawił, a właściwie, to NAS! Nic się nie odzywał, nie interesowało go jak się czuję, czy z małą wszystko dobrze.. Popadłam przez niego w depresję.. Nie jadłam, nie spałam, płakałam non stop i teraz widzę lawinę hejtów i myśli, o jaka zła matka.. paliłam papierosy.. 
Tak było, aż do 22 lipca, kiedy na świat przyszła moja mała księżniczka ZUZIA ! 
Poród był długo i ciężki, jestem po operacji kręgosłupa , byłam naszykowana na cesarkę, a tu słyszę na porodówce, że rodzę sama.. Mimo wielkich starań, nie dałam rady urodzić sama, poród był Vacum, miałam za krótką pępowinę żeby malutka sama wyszła. Byłą zdrowiutka, ważyła 3260. 

Mama M. pracuje na ginekologii i dziwnym zbiegiem okoliczności miała wolne przez ten czas co leżałam w szpitalu. 
Nikt z jego rodziny, ani on sam nie dowiadywali się co z Zuzią, czy zdrowa. 
Po wyjściu ze szpitala gdy zostawałam chociaż na chwilkę sama z Zuzią, płakałam, płakałam z bezsilności, bezradności, że nie takiego życia chciałam dla swojego dziecka, nie tak sobie to wyobrażałam.
Przełom nastąpił na początku grudnia, zaniosłam dla jego mamy do szpitala zaproszenia na chrzciny, poszłam z Zuzią, od razu wzięła ją na ręce, całowała, przytulała, łzy jej poleciały.. 
Przyszli na chrzciny, M. zapewniał, że będzie odwiedzał, odwiedził po chrzcinach 2 razy i na tym się skończyło.. 
Od 3 miesięcy jestem w związku z A. a M. dał mi warunek, że jeżeli z nim zerwę, to będzie widywał małą.. 
I to jest ojciec ?! Jakim prawem stawia warunki.. Że niby jemu na niej zależy ? 
Chwilami naprawdę brak mi na to wszystko siły, ale jak zobaczę jej słodki uśmiech, usłyszę śmiech, to momentalnie nabieram siły do walki. 

Są tu jeszcze jakieś samotne mamy ? Jak sobie radzicie z wychowaniem ? 






I jak tu jej nie kochać ! <3 :*